O autorze
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego – specjalizacja – marketing polityczny oraz Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych – specjalizacja – komunikowanie i media. Dodatkowo ukończona Europejska Akademia Dyplomacji – kierunek – służba zagraniczna. Weteran korporacji. Mąż nałogowej wolontariuszki :) i ojciec trójki dzieci. Kocham futbol, zarówno ten w gronie przyjaciół, a także znany z Camp Nou czy Old Trafford. Uważam, że koniecznie należy podnosić poziom debaty publicznej w Polsce i przede wszystkim działać dla dobra Wszystkich. To jest możliwe…

Wiatr populizmu

icmu.com
Europa zaczyna się bać i odchodzi od swoich wartości. W Holandii z powodzeniem funkcjonuje Partia Wolności Geerta Wildersa, we Francji w siłę rośnie Front Narodowy Marine Le Pen, we Włoszech mamy Ruch Pięciu Gwiazd. Na Węgrzech skrajnym przypadkiem jest Jobbik i bardziej umiarkowany Fidesz Orbana. W Polsce upragnioną władzę zdobył Jarosław Kaczyński, a do sejmu weszli tacy ludzie, jak Robert Winnicki. Na początku zaznaczam, że moim celem nie jest straszenie w stylu platformianym, ale zabranie głosu odnośnie pewnego niebezpiecznego trendu, którego jednym z przejawów jest wynik ostatnich wyborów parlamentarnych w Polsce.

Wiemy wszyscy, jakie problemy ma współczesna Europa. Począwszy od trudności związanych z konkurencyjnością gospodarki na tle Stanów Zjednoczonych i Azji, poprzez starzejące się społeczeństwa i obciążenia wynikające z tego faktu, po kryzys imigracyjny i wzrost nastrojów nacjonalistycznych. Szczególnie ten ostatni problem wpływa na zamykanie się moich rodaków i podatność hasła głoszące wrogość wobec innych narodów, kultur, religii.
Gdy po II wojnie światowej Europa Zachodnia była dla wielu ludzi, w tym Polaków ziemią, na której mogą żyć szczęśliwie, tak dzisiaj Stary Kontynent stanowi dla migrantów z Bliskiego Wschodu, Afryki miejsce, w którym mogą żyć bezpiecznie. Przerażają mnie argumenty o terrorystach, gwałcicielach, pasożytach. Przy takim sposobie myślenia na kontynencie amerykańskim nie powstałoby najpotężniejsze państwo świata. Zasada przyjmowania przybyszów do kraju Wuja Sama sprawdziła się w 100%, wystarczyło w tym przypadku kierować się określonymi procedurami.
Każda migracja i społeczność niesie za sobą zagrożenie i jednostki niepożadane, ale nie mamy prawa, ale również interesu, aby wyrzucać ludzi, którzy chcą żyć w innym miejscu. Dyskusja na temat, czy to jest dobre, czy złe nie ma sensu. Podważanie zasadnodności otwierania się na inne kultury, wzbogacania własnych doświadczeń i w rezultacie pomagania "obcym" to naturalny odruch dobrych ludzi. Historia nie kłamie, społeczeństwa jednorodne nie mają szans rozwoju. Kiedyś podczas wycieczki do Nowego Jorku spotkałem Panią, Polkę, która przez 20 lat pobytu w USA nie odwiedziła Manhattanu, żyła przez lata wśród tych samych ludzi i nawet nie nauczyła się języka angielskiego. W przypadku starszych ludzi i konserwatywnych poglądów nakazującym głosować na partie katolickie, radykalne i populistyczne, nie starałbym się próbować walczyć z tym zjawiskiem, ale Prawo i Sprawiedliwość i podobni zalali internet mową nienawiści i strachu wobec innych przekonując młodych ludzi do swojej wiji, jednocześnie budząc stare polskie demony.
Gdy słyszę od córki, że w wyborach szkolnych wygrywa Kukiz (który przy okazji na początku zdiagnozował problem, ale później pogubił się i wpadł w nieciekawe towarzystwo) , a inni koledzy wsiadają całą ekipą w dwa samochody i jadą wszyscy głosować na PiS, to widzę, że duch Orbana i Wildersa zawładnął najmłodszym elektoratem. Wiemy, gdzie trafia populizm, szczególnie w człowieka pozbawionego perspektyw i bez szans na dobrą pracę. Niestety na przestrzeni lat, szczególnie w Polsce nie zrobiono nic, aby dostosować system edukacji do rynku pracy. Jestem przekonany, że w sytuacji, gdy absolwent dostaje ciekawą i atrakcyjną finansowo ofertę zatrudnienia, to jego poglądy będą inne, a ugrupowania skrajne nie będą miały większego wpływu na wybory młodych ludzi. Oczywiście piszę o sytuacjach idealnych, ale dążenie do naprawy oświaty i oferty nauczania uważam za najważniejszą rzecz do przeprowadzenia wobec aktualnych wyzwań Polski i Europy. Nie zrobimy tego likwidując gimnazja, to zmiana dla zmiany. Potrzebna jest gruntowna reforma. W innym przypadku radykalizm i szowinizm na trwałe zagości w większej części społeczeństwa. Pytanie jest takie, czy Pan Jarosław Kaczyński chce mądrego i tolerancyjnego narodu? Chyba nie, bo żaden postulat zwycięskiej partii nie trafiłby w umysły Polaków.
Najbliższe lata będą testem dla tych środowisk, które miłują wolność i chcą pielęgnować stare tradycje wspólnej Europy oraz rozumieją jaką wartość niesie ze sobą różnorodność kulturowa. Nie dajmy się sprowadzić do roli posłusznych towarzyszy partyjnych, to a propos dzisiejszej wypowiedzi najmłodszego posła, który mówił, nie jak pełen pasji polityk, ale, jak zaprogramowany robot. Przede wszystkim Europa, Polska nie może być potwierdzeniem teorii Ericha Fromma opisanej w "Ucieczce od wolności". Ja osobiście będę walczył o szeroko rozumianą wolność.

Na koniec drogi mi kawałek :)

Trwa ładowanie komentarzy...